• Wpisów: 53
  • Średnio co: 28 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 12:08
  • Licznik odwiedzin: 8 605 / 1531 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
akai
 
w obliczu poniższego stwierdzam, że muszę przestać się zgrywać jak to twardo stoję na ziemi i w końcu naprawdę tak zrobić.

zacznę od dziś wlewając w siebie rum, w wersji glamour, w moim ulubionym, bezpiecznym i bezproblemowym męskim towarzystwie. a w drodze powrotnej będę tak w tej wersji glamour robić konkurs salt na pustej drodze.
 

akai
 
wczoraj sanszajn od rana, a dzisiaj zimno-wieje-pada. pogoda w bezlitośnie złośliwy sposób lubi komponować się z moim nastrojem.

wczoraj był dzień pożegnań i noc niezbyt przyjemnych rozmów. dowiedziałam się chociażby, że cała specyfika mojej osoby bierze się stąd, że jestem taka, tutaj cytat, "pro-męska". tak bardzo nie lubię innych samic, że zaczęłam przejmować cechy męskie. podobno. podobno w sytuacjach podbramkowych zachowuję się tak, jak zachowałby sie przeciętnie tchórzliwy chłopak. i mówi mi to bardzo bliski memu sercu samiec.

nie wiem czy ma rację, ale model takiego zachowania został mi naszkicowany i poczułam się znowu jak głupi dzieciak, który chodzi serduszkiem na dłoni, a móżdżkiem w kieszeni.
 

akai
 
ojej. znalazłam sobie cute piosenkeczke na początek wiosny. pokochałam estelle od jej wokali w nowej wersji 'why go' faithless, a tu się pojawia w towarzystwie kanye i śpiewa mi o chłopcu, którego dopiero co poznała i planuje z nim podróże/przyszłość. jak ja mam tani gust! matko jedyna ... ;)

słodko, zapraszam :)
  • awatar Obrazki: Witaj ! Szukasz obrazków ? Chcesz zobaczyć ciekawe obrazki ? Zapraszam ! (Nowość na blogu ! Emo obrazki) Serdecznie zapraszam i proszę o komentowanie obrazków ... www.obrazki.pinger.pl *Zapraszam do obserwowania mojego bloga
Pokaż wszystkie (1) ›
 

akai
 
z ciekawostek: moja rzekomo obleśna tapeta na kom. przecież pan taki sympatyczny jest, i jaki niecny uśmiech ma :) nikt tego w domu nie lubi i powiesili nad suszarką na pranie ;))
 

akai
 
wyobraźcie sobie małą endż, która od kilku miesięcy starannie odbudowuje sobie w piaskownicy swój zameczek. jest całkiem uroczy - ma okienka, wieżyczki z plastikowych kubeczków. ozdobiła go nawet kolorowymi kapslami i kamyczkami. i bije wiaderkiem i łopatką wszystkie szczyle, które chcą go uszkodzić.

nagle pojawia się w piaskownicy zaginiony w akcji/życiu kolga. i nie, nie będzie klasyczne emo-story, kolega wcale zamku małej endż nie niszczy.

endż, jak tylko kolegę na horyzoncie zobaczyła, prewencyjnie, własnymi odnóżami, zmiotła swój zamek z piasku z powierzchni piaskownicy, celem zrobienia miejsca na przenośny karton, który kolega zawsze ma ze sobą. i który wkrótce zabierze  ze sobą w dalszą podróż.

i echem po głowie odbijają mi się pierwsze wersy 'cherry lips'

She gave you everything she had
But she was young and dumb
She'd just turned twenty-one
(...)


twierdził, że to o mnie dopóki nie wytłumaczyłam, że dalej chodzi chyba o chłopca przebierającego się za dziewczynę ;)

 

akai
 
nie oburzam sie tak łatwo, reklamy benettona z ostatnią wieczerzą mi nie straszne. nagie piersi i pupki w reklamach są generalnie ładne i jędrne, więc czym sie tu szokować.

ale reklama House'a o 69 sposobach zachowania dziewictwa, zwłaszcza w wersji z tym niepokojącym chłopakiem machającym jęzorem między palcami, przyprawia mnie o mdłości. ni to śmieszne, nie to ładne.

już dawno nie jestem w grupie docelowej tej  reklamy i 'nie takie rzeczy się widziało', ale house'owi udało się tak poprowadzić tą kampanię, że za każdym razem kiedy widzę ryj tego chłopaka na przystanku, który sugeruje, że zachowuje dziewictwo poprzez robienie minet, to czuję się jak zgwałcona 11-latka.
 

akai
 
a, i ciekawostka.
jadę jutro na wycieczkę. będę udawać przewodnika w sanktuarium na Górze św. Anny. koszt 5 zł, bo żeby wjechać na górę Pradziad trzeba rzekomo Czechom coś zapłacić.

takie-o studia mamy. zrobiłam sobie nawet kanapki na drogę i załadowałam bateryję w aparacie - poudaję, że jestem w podstawówce.
 

akai
 
może się powtarzam, ale..

dwóch z trzech moich zeszłorocznych chłopców podupada w mojej opinii.

T. najwidoczniej stwierdził, że rasowym lansem będzie małoletnia, farbowana brunetka w białych kozaczkach z targu u boku i, że uda mu się pull off czarne, może skórzane, błyszczące buty z zawijanym noskiem do dość szerokich dżinsów i bluzy z kapturem. upokarza mnie :P

A2 z kolei postanowił publikować swoje 'ambitne' zdjęcia artystyczne w sieci. sensu portrety swojej nowej, przeciętnie obdarzonej urodą, w sepii. które nie wiedzieć czemu wpasował w kategorię 'still life' (martwa natura).

zazdrosna nie jestem, bo sama zostawiłam. nie jest mi żal, a powinno być żal ;)?

co kłamać będę - jad jest. wizualizuję sobie meeting z dziewczyną A2, podczas którego dziewczę dowiaduje się, że jeszcze na 2 tygodnie przed tą sesją jej śliczny chłopak był gotów się puścić. ze mną.
 

akai
 
oj, jeszcze trochę i będę miała wyrzuty sumienia. przy moich luźnym planie zajęć, niechodzenie na zajęcia znaczy, że się ma jakieś problemy tudzież jest się chorym.

ja przestałam, bo mamy ładną pogodę ;)
  • awatar Jaime Fiesta: Myślę że można to podciagnąć pod problemy natury psychofizycznej: napływ mas ciepłego powietrza spowodował ogólne rozluźnienie mięśni i zaprzestanie pracy międzymózgowia. Słowem: wiosenna głupawka dopadająca każdego z nas :)
  • awatar akai: ło! :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

dejos
 
akai
 
Wpis tylko dla znajomych
damn you people:

Wpis tylko dla znajomych